niedziela, 5 stycznia 2014

Epilog



Epilog
Narrator
Pogrzeb odbył się tydzień później. Wszyscy uwierzyli w samobójstwo. Ojciec po powrocie do domu spalił swój list wraz ze zdjęciem. Widząc, że syn się wykrwawia zostawił go i poszedł się upić. Niall, Zain i Harry cierpieli najbardziej. Nie rozumieli czemu to się stało. Tego dnia ich przyjaciel spóźniał się na próbę, nie przychodził. Zmartwili się. Nie odbierał telefonu. To oni z troski pojechali do niego i zastali w takim stanie. Wezwali pomoc, ale było już za późno. Z listu, który później dotarł w ręce Harrego wywnioskowali, że musiało się coś wydarzyć. Louis naprawdę cieszył się życiem. Poza tym wiedzieli, że gdyby Lou chciał sam z siebie popełnić samobójstwo zrobił by to w pokoju, albo w łazience, a nie w salonie. Poza tym nie interesowało go gdzie są lekarstwa, pewnie nawet nie wiedział, gdzie są. I co, tak nagle znalazłby najmocniejsze proszki i chciał się zabić? Tu ewidentnie coś śmierdziało.
Harry zabrał jego najważniejsze i najcenniejsze dla niego rzeczy. Zachował się bardzo odpowiedzialnie. Sam cholernie to przeżywał. Louis był jego pierwszym, przy nikim nie czuł się tak dobrze. Była to jego pierwsza i ostatnia miłość.

Napisałam tę historię, by pokazać jak środowisko wpływa na człowieka. Nie jest to może coś super, ale myślę, że każdy ma swoje początki. To fan fiction napisałam w oparciu o swoje życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz