niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział piętnasty



Rozdział piętnasty
Minęły dwa miesiące.
Tak, jak myślałem. Mój pierwszy raz z Harrym zupełnie zmienił moje życie. Dla mnie moje dzieciństwo, samotność i gwałt to rozdział zamknięty. Nie chciałem już do tego wracać. Za bardzo bolało. W końcu moje nowe życie zapoczątkowali Niall i Zain. Jednak Harry spowodował, że zacząłem naprawdę cieszyć się życiem. A mój pierwszy raz był z nim cudowny. Pamiętam go do dzisiaj, jakby to było wczoraj. Wolny czas spędzaliśmy w czwórkę, a noce ja sam na sam z moim chłopakiem. To nie było życie, tylko jakiś raj. Okazało się, że wszyscy lubimy śpiewać. Organizowaliśmy małe karaoke i imprezy. Udało nam się trochę na tym zarobić. Postanowiłem, że pieniądze moich rodziców nie mają dla mnie znaczenia. Sam zarabiałem na siebie i decydowałem o moich wydatkach. Chciałem być, jak moi przyjaciele.
Znów zacząłem nowy rozdział w swoim życiu. Był wyjątkowy, bo w nim znajdował się Harry. Myślałem, że rozpoczynam z nim nowe życie, więc muszę się wyprowadzić. Nie chciałem zawracać głowy Niallowi i Zainowi moimi sprawami. Pomyślałem, że i tak dużo dla mnie zrobili, Poświęcili się dla mnie. Muszą kiedyś ode mnie odpocząć.
Tak, jak myślałem. Nie protestowali. Widzieli, że przy Harrym czuję się bezpiecznie. To było dla nich najważniejsze. Jednak wraz z opuszczeniem mieszkania musiałem się liczyć, że zostanę bez dachu nad głową. Harry mieszkał w rodzinnym domu. Nie chciałem mu się zwalać na głowę. Może kiedyś wspólnie coś wynajmiemy. W chwili obecnej nie było mnie stać na samotne mieszkanie. Pomyślałem, że wrócę do domu. I tak nie będę spędzał w nim dużo czasu. W dzień jestem w szkole, potem u kumpli, a noce spędzałbym z moim chłopakiem. Co mi szkodzi. Jestem już silny. Zain, Niall i Harry odbudowali mnie na nowo. Miałem w sobie taką siłę, która nie pozwalała mnie zniszczyć.
Nic się nie zmieniło. Wszystko wyglądało po staremu. Nawet mój pokój pozostał w takim stanie, w jakim go zostawiłem. Wiedziałem, że będę musiał spojrzeć ojcu w oczu. Może tak się napił, że nie wiedział co robi? Może tak naprawdę nie chciał mnie tak skrzywdzić?
Śniadanie, szkoła, obiad, kumple, sex z Harrym. Moje życie znowu wpadło w rutynę. Ale lubiłem ten czas, w którym jestem. Posiłki starałem robić sobie sam. Eksperymentowałem i dobrze się przy tym bawiłem. Szkoła to dla mnie przyjemny obowiązek. Dobre oceny, dużo kumpli. Czego chcieć więcej? Każdą swoją wolną minutę spędzałem z przyjaciółmi na śpiewaniu i wygłupianiu się. A sex z Harrym? Co tu dużo mówić. Czekałem na to każdego dnia. Było mi dobrze, jak nigdy. Mogę powiedzieć, że ten rozdział w moim życiu jest przyjemny. Same pozytywy. Nawet mieszkanie z ojcem i matką nie było takie ciężkie. Prawie w cale się nie widzieliśmy. Odetchnąłem, że w końcu mogę wrócić w swoje cztery kąty. Tęskniłem za swoimi rzeczami.
Może Ci się wydawać drogi czytelniku, że z tymi problemami pogodziłem się niewiarygodnie szybko. Sam jestem zdziwiony. Inni zbierają się po tak ciężkich przeżyciach miesiące, albo i lata. Ale z pomocą moich przyjaciół i Harrego niebywale szybko stanąłem na nogi. To całe wspieranie, ta cała troska, miłość od ich dla mnie. Sam jestem pod wrażeniem, że dałem radę. Odszukałem w sobie prawdziwą siłę.
Postanowiłem, że nie będę ukrywał w moim domu miłości do Harrego. Mój pokój cały był w zdjęciach. Nie wstydziłem się tego, ani nie bałem. W końcu to mój pokój i ja decyduję, co w nim będzie, a nie moi rodzice. Jednak nie przewidziałem wszystkiego…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz