Rozdział piętnasty
Minęły dwa miesiące.
Tak, jak myślałem. Mój pierwszy raz z Harrym zupełnie
zmienił moje życie. Dla mnie moje dzieciństwo, samotność i gwałt to rozdział
zamknięty. Nie chciałem już do tego wracać. Za bardzo bolało. W końcu moje nowe
życie zapoczątkowali Niall i Zain. Jednak Harry spowodował, że zacząłem
naprawdę cieszyć się życiem. A mój pierwszy raz był z nim cudowny. Pamiętam go
do dzisiaj, jakby to było wczoraj. Wolny czas spędzaliśmy w czwórkę, a noce ja
sam na sam z moim chłopakiem. To nie było życie, tylko jakiś raj. Okazało się,
że wszyscy lubimy śpiewać. Organizowaliśmy małe karaoke i imprezy. Udało nam
się trochę na tym zarobić. Postanowiłem, że pieniądze moich rodziców nie mają
dla mnie znaczenia. Sam zarabiałem na siebie i decydowałem o moich wydatkach.
Chciałem być, jak moi przyjaciele.
Znów zacząłem nowy rozdział w swoim życiu. Był wyjątkowy, bo
w nim znajdował się Harry. Myślałem, że rozpoczynam z nim nowe życie, więc
muszę się wyprowadzić. Nie chciałem zawracać głowy Niallowi i Zainowi moimi
sprawami. Pomyślałem, że i tak dużo dla mnie zrobili, Poświęcili się dla mnie.
Muszą kiedyś ode mnie odpocząć.
Tak, jak myślałem. Nie protestowali. Widzieli, że przy
Harrym czuję się bezpiecznie. To było dla nich najważniejsze. Jednak wraz z
opuszczeniem mieszkania musiałem się liczyć, że zostanę bez dachu nad głową.
Harry mieszkał w rodzinnym domu. Nie chciałem mu się zwalać na głowę. Może
kiedyś wspólnie coś wynajmiemy. W chwili obecnej nie było mnie stać na samotne
mieszkanie. Pomyślałem, że wrócę do domu. I tak nie będę spędzał w nim dużo
czasu. W dzień jestem w szkole, potem u kumpli, a noce spędzałbym z moim
chłopakiem. Co mi szkodzi. Jestem już silny. Zain, Niall i Harry odbudowali
mnie na nowo. Miałem w sobie taką siłę, która nie pozwalała mnie zniszczyć.
Nic się nie zmieniło. Wszystko wyglądało po staremu. Nawet
mój pokój pozostał w takim stanie, w jakim go zostawiłem. Wiedziałem, że będę
musiał spojrzeć ojcu w oczu. Może tak się napił, że nie wiedział co robi? Może
tak naprawdę nie chciał mnie tak skrzywdzić?
Śniadanie, szkoła, obiad, kumple, sex z Harrym. Moje życie
znowu wpadło w rutynę. Ale lubiłem ten czas, w którym jestem. Posiłki starałem
robić sobie sam. Eksperymentowałem i dobrze się przy tym bawiłem. Szkoła to dla
mnie przyjemny obowiązek. Dobre oceny, dużo kumpli. Czego chcieć więcej? Każdą
swoją wolną minutę spędzałem z przyjaciółmi na śpiewaniu i wygłupianiu się. A
sex z Harrym? Co tu dużo mówić. Czekałem na to każdego dnia. Było mi dobrze,
jak nigdy. Mogę powiedzieć, że ten rozdział w moim życiu jest przyjemny. Same
pozytywy. Nawet mieszkanie z ojcem i matką nie było takie ciężkie. Prawie w
cale się nie widzieliśmy. Odetchnąłem, że w końcu mogę wrócić w swoje cztery
kąty. Tęskniłem za swoimi rzeczami.
Może Ci się wydawać drogi czytelniku, że z tymi problemami
pogodziłem się niewiarygodnie szybko. Sam jestem zdziwiony. Inni zbierają się
po tak ciężkich przeżyciach miesiące, albo i lata. Ale z pomocą moich
przyjaciół i Harrego niebywale szybko stanąłem na nogi. To całe wspieranie, ta cała
troska, miłość od ich dla mnie. Sam jestem pod wrażeniem, że dałem radę.
Odszukałem w sobie prawdziwą siłę.
Postanowiłem, że nie będę ukrywał w moim domu miłości do
Harrego. Mój pokój cały był w zdjęciach. Nie wstydziłem się tego, ani nie
bałem. W końcu to mój pokój i ja decyduję, co w nim będzie, a nie moi rodzice.
Jednak nie przewidziałem wszystkiego…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz