niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział dziesiąty



Rozdział dziesiąty
Myślałem, że już się nigdy nie obudzę. Nie mogłem wydostać się z tego stanu. Ale kiedy się ocknąłem, zobaczyłem obok mnie kałużę krwi. Doznałem ogromnego szoku. Nie mogłem się podnieść. Byłem za słaby, mój organizm nie pozwalał na to. Widocznie straciłem za dużo krwi. Jedyna rzecz, która przyszła mi do głowy to pomoc. Nie miałem siły krzyczeć. Wziąłem mój telefon i wybrałem ,,wyślij wiadomość do...’’ do Nialla - pomyślałem. Nie mogłem nawet pisać. Moje oczy szczypały mnie od wyświetlacza. Wystukałem tylko ,,S.O.S. dom’’ i kliknąłem ,,wyślij’’.
Po 15 minutach usłyszałem krzyki i trzask drzwi. Tak, to musieli być moi przyjaciele. Nie miałem siły im odpowiedzieć. Czekałem, aż sami do mnie przyjdą. Usłyszałem tylko głośne kroki. Po chwili zobaczyłem ich. Podbiegli do mnie. Zaczęli krzyczeć, co się stało. Nie miałem siły im odpowiedzieć. Czułem, że odpływam.
Miałem rację. Zemdlałem. Byłem brutalnie pobity i zgwałcony. Mój ojciec musiał jeszcze to robić, kiedy straciłem przytomność. Nienawidzę go i nigdy mu nie wybaczę!
Obudziłem się w szpitalu. Przed moim łóżkiem stali Niall i Zain. Widziałem, jak bardzo się martwili. Zauważyłem, że całą moją twarz przykrywa warstwa bandażu, a na brzuchu było pełno ran, zszyć i plastrów. Nigdy nie byłem w takim stanie.
Moi przyjaciele, kiedy zobaczyli, że powoli odzyskuje przytomność, zaczęli do mnie mówić. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Wyprzedziłem ich pytanie i powiedziałem:
- Tak, mój ojciec mi to zrobił.
Zobaczyłem w nich złość. Złość, albo coś jeszcze gorszego - nienawiść, ból, smutek. Byli w szoku, że własny ojciec mi to zrobił. Nie odpowiedzieli nic. Czekałem na ich reakcje. Po chwili usłyszałem:
- Nie do wiary! – wydusił Zain, kiedy Niall zaczął płakać. Chciałem im powiedzieć, co się dokładnie stało. Co wydarzyło się po kolei. Jednak nic nie przeszło mi przez gardło. To był taki cholerny ból. Nie potrafiłem im powiedzieć. Z bólu, z nienawiści i chyba najbardziej ze wstydu. To, że mój własny ojciec mnie zgwałcił raz, czy więcej (bo tego nie wiedziałem), kazał robić mi i sobie dobrze, a później nagrał film pornograficzny ze mną w roli głównej sprawiało okropne uczucie. Nie potrafiłem o tym mówić. Za bardzo się wstydziłem.
Chwyciłem więc kartkę i długopis, które leżały na stoliku obok. Napisałem tylko:
SIEKIERA
BICIE
LÓD
PORNOL
ZNOWU BICIE
ZGWAŁCENIE
PRZEPRASZAM
Nie mogłem w to uwierzyć. Napisałem to. Chociaż ledwo, bo ręka bardzo mi się trzęsła. Ale napisałem na tyle wyraźnie, by Niall i Zain mogli to przeczytać. Dałem im kartkę. Oni patrzyli raz na nią, raz na mnie. Nagle Niall wyszedł. Zain pobiegł za nim, ale gdy zrozumiał, że tamten chce zostać sam, wrócił do mnie.
-To wszystko się stało w moim domu – powiedziałem i znów straciłem przytomność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz